Bardzo mi miło, że tu jesteś

Nazywam się Joanna Murakowska. Jestem pedagogiem z wieloletnim doświadczeniem i autorką programu kursu szybkiego czytania oraz książki o dysleksji. 
W chwili gdy to piszę, mam 57 lat i 51 lat doświadczeń w uczeniu dzieci. Nie, to nie literówka. Poszłam do szkoły, a moje rowieśnice były w przedszkolu, gdy więc bawiłyśmy się w szkołę, byłam najbardziej kompetentna, toteż obsadzana w roli nauczycielki. Nie liczy się? Ależ nigdy później nie miałam pilniejszych uczennic i tak spektakularnych efektów!
Uczyłam pisania, czytania i matematyki. I tego uczę do dziś. Jeśli chodzi o matematykę, przygotowanie do matury proszę jednak zacząć wcześniej, niż miesiąc przed egzaminem. Bez stresu powórzymy wszystko i uzupelnimy wszystkie luki.
W tamtych czasach dzieci, które radziły sobie lepiej, pomagały słabszym. Pomagałam. To zresztą świetna metoda – korzystają oboje. Jak widać moja praca pedagoga trwa nieprzerwanie już ponad pół wieku.

Prowadzę zajęcia i szkolenia na Dolnym Śląsku oraz online, indywidualne oraz grupowe.

Odwiedź moją stronę na facebooku

W czym Ci mogę pomóc?

Najogólniej – w samodzielnej nauce wszystkiego. Oczywiście jeśli chcesz przyswoić umiejętności, pewnie skorzystasz z pomocy trenera. Jeśli jednak chodzi o zdobywanie informacji albo uwewnętrznianie ich, nikt nie zrobi tego za Ciebie. Nauczysz się zdobywać bardzo dużo informacji w bardzo krótkim czasie.

SZYBKIE CZYTANIE

Zaczynamy od bezpłatnych zajęć, na których poznajesz teorię, kluczowe ćwiczenia i mój styl. Później nie ma już teorii – poza przypomnieniem w skrócie. Pokazuję ćwiczenie, wyjaśniam po co je wykonujemy i pomagam wykonać je poprawnie. Pokazuję następne, wyjaśniam czemu służy i pomagam wykonać je poprawnie. I tak dalej.

Więcej o szybkim czytaniu
MATEMATYKA

Zaczynamy od bezpłatnych zajęć, na których poznajesz teorię, kluczowe ćwiczenia i mój styl :). Później rozwiązujesz zadania (ja nie przeszkadzam – w miarę możliwości) i gdy zdarzy Ci się utknąć, odnajdujemy luki (tu działam), które nie pozwalają Ci iść dalej. Uzupełniamy luki (tu też działam) i rozwiązujesz następne zadania, a gdy zdarzy Ci się utknąć…
Jeśli jest możliwość, wyjaśniasz swój tok rozumowania innej osobie (innemu uczniowi, studentowi), jeśli nie ma nikogo, komu tłumaczenia by się w tym momencie przydały, wyjaśniasz mnie.

Szybkie czytanie

Pracuję na swoim autorskim programie, który stworzyłam od podstaw i doskonaliłam przez lata. Więcej możecie przeczytać w zakładce historia, a tymczasem zapraszam do zapoznania się ze strukturą.

Można podzielić kurs na trzy etapy

I ETAP

W pierwszym uczysz się ćwiczeń podstawowych. Miłym efektem ubocznym jest wzrost tempa czytania i poprawa zrozumienia oraz zapamiętywania szczegółów tekstu. Po tym etapie możesz przystąpić do nauki ćwiczeń zaawansowanych.


II ETAP

W drugim etapie uczysz się wykonywac ćwiczenia zaawansowane. I – jak się zapewne domyślasz – tu również miłym efektem ubocznym jest przyspieszenia czytania i poprawa zrozumienia oraz zapamiętywania szczegółów tekstu. Po tym etapie mozesz przystąpić do intensywnego wykorzystywania ćwiczeń. 


III ETAP

W trzecim etapie wykorzystujesz ćwiczenia podstawowe i zaawansowane do podnoszenia tempa czytania, poprawiania zrozumienia oraz zapamiętywania szczegółów. Utrwalasz ćwiczenia. Po tym etapie czytasz szybko i umiesz samodzielnie podnosić tempo.


Jak powstał mój kurs?

Historia 

     Zawsze lubiłam czytać. Gdy trzeba było spać, targowałam się: jeszcze tylko dokończę rozdział. Rodzice zwykle się zgadzali, ale gdy trzeci raz z rzędu chciałam “tylko dokończyć rozdział”, w końcu kazali gasić światło. Wtedy czytałam z latarką pod kołdrą. Starsza córka podobnie.
       Młodsza, Iza, nie garnęła sie do czytania. Było to dla mnie dziwne. Dla nauczycieli też (choć chyba nie zależało im na tym, żeby dziecko czytało pod kołdrą). Nauczyciele podejrzewali dysleksję.
       Poradni było mało, kolejki długie, na diagnozę czekało się kilka miesięcy. Miałam więc wiele czasu na myślenie. Wyobraziłam sobie, jak moje dziecko będzie chodzić do szkoły z łatką dyslektyka. Obraz nie był zachęcający. 
    

     
    Przypuszczałam, że niektórzy nauczyciele będą odpuszczać (bo biedne dziecko, trudno mu), inni będą znużeni i niecierpliwi (dziecko się nie dość przykłada). 
   Co z pracą?Jak ma konkurować z innymi ktoś, kto czyta wolniej i słabiej, mniej rozumie, mniej pamięta z tekstu? Nie takiej przyszłości chciałam dla Izy.
      Szukałam innych sposobów. Pytałam w szkołach szybkiego czytania. Dowiedziałam się, że oczywiście wyszkolą moją córkę, będzie czytała szybko – o ile ja wcześniej nauczę ją czytać na zwykłym poziomie. Obłożyłam się literaturą, przetestowalam na sobie, potem na niej, wszystkie dostępne i wymyślone ćwiczenia. Nauczyłam. 
      Gdy zaczęłyśmy się rozpędzać, okazało się, że nie potrzebujemy pomocy w nauce szybkiego czytania.

 learn more

   
     Potem wyszkoliłam dzieci rodziny i znajomych. Gdy zaczęły prosić o pomoc osoby nieznajome, zaczęłam prowadzić kursy.
       Ponieważ wcześniej byłam nauczycielką (uzyskałam mianowanie) i szkoleniowcem w zachodniej firmie, umiałam stworzyć program. 
      Na ostatnich zajęciach pytałam o ocenę kursu, ćwiczeń, prowadzącego. Każdą uwagę traktowałam bardzo poważnie.
     Najpoważniej podchodziłam do uwag Izy, która sama zaczęła uczyć szybkiego czytania. Kurs zdalny jest dziełem Izy. Stworzyła go na podstawie mojego programu kilka lat temu, gdy unieruchomiona z powodu kontuzji chciała pracować, a nie mogła metodą tradycyjną, bo nie mogła chodzić przez kilka tygodni. 

 learn more

Najczęściej zadawane pytania

Kiedy najlepiej zacząć naukę szybkiego czytania?

Najlepszy czas na naukę czegokolwiek jest wtedy, gdy dziecko (dorosły) chce, gdy czuje, że mu to pomoże, gdy jest zmotywowane i pełne entuzjazmu. Jeśli chodzi o szybkie czytanie, to im szybciej (im wcześniej) zapiszemy dziecko, tym lepiej. Starsze dziecko ma już ukształtowane nawyki: włoży tyle samo wysiłku co młodsze, rodzice tyle samo zapłacą, zaś efekty młodszego zazwyczaj będą lepsze. Podobnie jak przy ćwiczeniu innych umiejętności – cudzoziemiec przyjeżdża do Polski i uważa, że nasz język jest bardzo trudny (chrząszcz, Szczebrzeszyn). My mówimy bez problemu.

Co możemy zrobić dla naszych dzieci? Chcemy, żeby miały łatwiej w szkole.

Uczniowie, którzy mają dużo zajęć po lekcjach, spędzają dużo czasu na dojazdach na te zajęcia, przed telewizorem i przy komputerze są zmęczeni i niewyspani. Nadmierne spożycie węglowodanów (pieczywo, dżemy, makarony, kluski, pizza, cukierki…) szczególnie przed nauką powoduje wahania cukru we krwi i bardzo przeszkadza w nauce, utrudnia koncentrację. Możemy zadbać by dzieci i młodzież miały wystarczającą ilość snu. Konieczny jest ruch na powietrzu. Nie musi to być koniecznie sport, może być pomoc w ogrodzie. Ważne dla zdrowia oczu jest by uczniowie mieli możliwość patrzenia daleko (wyjazd za miasto nie jest fanaberią, jest potrzebny). Przy usprawnianiu czytania pomoże czytanie młodszemu rodzeństwu. Korzyść będą mieli i czytający, i słuchający.

Za co płacimy finansując kurs?

Najważniejszą pozycją jest jakość Kursu. Nie można mieć wysokiej jakości za darmo. Jakość szkolenia zależy od wiedzy i umiejętności trenera, zaś wiedza i umiejętności trenera od jego świadomości i doświadczenia – to też kosztuje. Kurs ma gwarancję (płaci się raz i w odróżnieniu od większości rozmaitych kursów nie za liczbę godzin – osoby zaczynające z niskimi tempami potrzebują dodatkowych godzin, za które nie ma dopłaty).

Czy należy czytać na głos?

Nie zalecamy czytania głośnego w czasie kursu. Jeżeli jest ono potrzebne do szkoły – nie ma wyjścia, trzeba czytać głośno. Wówczas zalecamy: najpierw czytać samymi oczami po cichu, wiele razy. Na koniec głośno, zważając na znaki przestankowe, wyraźnie, z uczuciem. Tak robią to ludzie, którzy zarabiają czytaniem, lektorzy.

Czy będą dzieci z klasy syna, córki? – dotyczy kursów stacjonarnych


Udział kilku osób z jednej klasy wcale nie pomaga. W czasie zajęć potrzebne jest skupienie i zajęcie się sobą, a to łatwiejsze gdy nie zajmują naszej uwagi inne osoby. Dlatego prosimy by dzieci (w dalszej części kursu) nie siadały blisko rodziców – dorosłym jest wtedy łatwiej. Prosimy uczniów by nie siadali z kolegami z klasy – mniej jest wtedy rozmów. W czasie zajęć nie kierujemy się dzwonkami, przerwy są w chwili, kiedy to wynika z ćwiczeń lub potrzeb uczestników (to czas na rozmowy i stymulację wyobraźni).

Co robić jeśli kurs koliduje z innymi zajęciami?


Wybrać co ważniejsze. Najłatwiej zadając sobie pytanie: z czego dziecko będzie częściej korzystało w przyszłości? Co bardziej ułatwi mu życie teraz (wkrótce)? Może zajęcia kolidujące z terminem kursu to zabawa, która pozostanie zabawą także później? Może zawiesić inne zajęcia na kilka tygodni lub przesunąć je na czas kursu?

Kontakt

Chcesz dowiedzieć się wiecej? Zadzwoń do mnie lub skorzystaj z formularza kontaktowego!
tel. 504 226 481
       504 226 491
      71 399 15 98

Godzina z Joanną Murakowską

Zapraszam do odsłuchania audycji radiowych, które nagrałam dla Radia Dolnośląskiego.  Są o dysleksji, o rozwoju dziecka,o szybkim czytaniu. 


 learn more

Dysleksja. Jak do niej nie dopuścić, jak sobie z nią poradzić

Zapraszam do zakupu mojej książki. Piszę o tym w jaki sposób pomóc dziecku w rozwijaniu obszarów niezbędnych do sprawnego pisania i czytania.


 learn more

O naszej działalności

Tak o naszej działalności piszą w gazecie średzkiej. 


 learn more